fizjomaster@fizjomaster.com

Kategorie
podcast

Kość promieniowa cz.2

Cześć!

Dwa tygodnie temu omówiłam dla Ciebie trzon kości promieniowej a dziś ją zakończymy przy omawianiu końca bliższego i dalszego i tym samym zakończymy omawiać kości przedramienia więc od kolejnego odcinka możesz spodziewać się mięśni.

Zaczniemy od końca bliższego, który ma głowę, szyję i guzowatość.
Głowa ma wgłębienie na powierzchni górnej – płytkie bo płytkie ale ma. Nazywa się ono dołkiem głowy i służy do połączenia z główką kości ramiennej. Ważne – z główką a nie głową bo to dwie różne struktury anatomiczne. Ma kształt walcowaty i pokryta jest w większości chrząstką szklistą.
I teraz jak kończyna górna jest w ułożeniu anatomicznym czyli przedramię jest w supinacji to obwód stawowy głowy przylega do wcięcia promieniowego kości łokciowej i też jest ten obwód po tej stronie szerszy, natomiast w pozostałej części gdzie jest węższy objętym jest więzadłem obrączkowym kości promieniowej.

Schodząc ku dołowi – głowa jak to głowa osadzona jest na szyjce i w tym przypadku jest to szyjka kości promieniowej – również walcowata ale zdecydowanie cieńsza w swoich obwodach od głowy a poniżej szyjki jest guzowatość kości promieniowej. I teraz tak – ta guzowatość ułożona jest od strony kości łokciowej gdyby komuś przyszło składać szkielet człowieka. To z takich wiadomości topograficznych. A jeśli chodzi o przyczepy na przedniej części guzowatości, która jest gładka leży kaletka maziowa więc przyczepu mięśniowego tu nie ma ale za to na tylnej powierzchni, która jest chropowata przyczepia się ścięgno mięśnia dwugłowego ramienia czyli nie innego jak słynnego bicepsa.

Koniec dalszy
Z końcem dalszym jest więcej zabawy bo jest szeroki, czworoboczny i ma dwie powierzchnie stawowe i trzy nie wchodzące w skład stawów a to jeszcze nie wszystko z tym, że po kolei aby się nie pogubić.

Mamy dwie powierzchnie do połączenia stawowego.
Pierwsza z nich to powierzchnia stawowa nadgarstkowa i służy do połączenia z kośćmi nadgarstka a konkretnie z dwoma – część boczna, która jest bardziej trójkątna łączy się z kością łódeczkowatą nadgarstka natomiast część przyśrodkowa – czworokątna – łączy się z kością księżycowatą. Całość tworzy jedną powierzchnię nadgarstkową pokrytą chrząstką szklistą i jest lekko wklęsła. Pamiętaj, że jak omawiamy kości przedramienia i schodzimy już teraz przez powierzchnie stawowe na kości nadgarstka to kończynę górną cały czas oczami swojej wyobraźni widzimy w ułożeniu anatomicznym.

Druga powierzchnia stawowa służy do połącznia z kością łokciową a dokładnie z głową kości łokciowej i ta powierzchnia stawowa nazywa się wcięciem łokciowym. Wcięcie łokciowe jest wąskie, wklęsłe i pokryte również chrząstką szklistą a obie powierzchnie stawowe czyli czyli ta nadgarstkowa i łokciowa oddzielone są od siebie krawędzią do której przyczepia się podstawa krążka stawowego.

No i jak wspomniałam na samym początku mamy tu jeszcze trzy powierzchnie, które nie wchodzą w skład stawów: przednia, boczna i tylna.
Pamiętamy o ułożeniu anatomicznym i lecimy.
– przednia – chropowata i nieregularna jest miejscem przyczepu dla więzadła promieniowo – nadgarstkowego dłoniowego.
– boczna – to ta z wydłużonym stożkiem który nazywa się wyrostkiem rylcowatym. Sam wierzchołek wyrostka jest miejscem przyczepu więzadła pobocznego promieniowego nadgarstka a na powierzchni bocznej wyrostka jest rowek a czasem nawet i dwa i są one dla ścięgien dwóch mięśni a mianowicie” odwodziciela długiego kciuka i prostownika krótkiego kciuka. Odwodziciela długiego i prostownika krótkiego.
– tylna którą dzielimy na 3 podłużne rowki a idąc jeszcze od strony bocznej ten pierwszy rowek podzielony jest niezbyt silną kresą na dwie części – w bocznej biegnie ścięgno prostownika promieniowego długiego nadgarstka, w przyśrodkowej ścięgno prostownika promieniowego krótkiego nadgarstka.
Środkowy rowek jest zdecydowanie węższy ale za to głębszy i tu uraczymy ścięgno prostownika długiego kciuka.
Kresa oddzielająca rowek pierwszy od drugiego jest wyczuwalna palpacyjnie jako guzek grzbietowy.
Rowek trzeci – szeroki i płaski to miejsce przejścia ścięgien prostownika wskaziciela oraz prostownika palców.
Czyli łopatologicznie po stronie grzbietowej mamy ścięgna prostowników i idąc od kciuka do palca małego są to po kolei:
– prostownik promieniowy długi nadgarstka
– prostownik promieniowy krótki nadgarstka
– prostownik długi kciuka
– prostownik wskaziciela
– prostownik palców.

To wszystko z kości promieniowej. Obadajcie. Popalpujcie i dajcie znać które z części kości promieniowej – całej kości promieniowej można badać palpacyjnie.

 

Link do podcastu: https://www.spreaker.com/episode/46317196

Grafika: anatomia@anatomiaw5minut.pl treść: kość promieniowa

Kategorie
podcast

Kość promieniowa cz.1

Dzisiaj zapraszam Cię w świat kości promieniowej będącej drugą kością przedramienia i leżącą po stronie kciuka.

A jest ona kością długą czyli tak jak inne kości długie ma trzon, koniec bliższy i koniec dalszy i jak już w poprzednich kościach długich nam tu wypadało – zaczniemy od trzonu aby z tej niepisanej już tradycji stała się zadość.

Trzon ogólnie ma trzy brzegi i trzy powierzchnie i  jest nieco wygięty w kierunku bocznym oraz rozszerza się w kierunku dystalnym – odwrotnie niż kość łokciowa o czym już wspomniałam właśnie ją omawiając.

Te trzy brzegi noszą nazwy przedni, tylny i międzykostny zwany też inaczej przyśrodkowym natomiast jeśli chodzi o powierzchnie to mamy tu powierzchnię przednią, tylną zwaną też grzbietową oraz boczną.

I teraz omówimy sobie poszczególne brzegi i powierzchnie.

Brzeg przedni – jest to brzeg, który oddziela powierzchnię przednią od bocznej. Charakterystyczne u niego jest to że na samym dole tuż nad wyrostkiem rylcowatym kończy się on małym guzkiem będącym miejscem przyczepu ścięgna mięśnia ramienno – promieniowego.

Brzeg tylny oddziela powierzchnię tylną od bocznej i tutaj za dużo się on akurat nie wykazał. W części górnej i dolnej jest słabo zaznaczony i trochę wyraźniej w części środkowej.

No i został nam brzeg międzykostny i tu akurat się trochę dzieje. Po pierwsze oddziela powierzchnię przednią od tylnej. Po drugie przyczepia się do niego błona międzykostna i po trzecie – pomimo że w swym końcu proksymalnym za bardzo nie imponuje to idąc w kierunku dystalnym staje się coraz bardziej ostry i wystający aż na samym swym końcu rozdwaja się kończąc się u przedniego oraz tylnego brzegu wcięcia łokciowego. Pole które powstaje między tymi rozdwojonymi końcami ma kształt trójkątny i przyczepia się tutaj częściowo mięsień nawrotny czworoboczny a do tego tylnego odgałęzienia przyczepia się dolna część błony międzykostnej.

I przechodzimy do powierzchni.

Jak już wspomniałam – są trzy: przednia, tylna i boczna.

Przednia to jest ta (jak macie ją samą jakimś cudem w ręku i szukacie która to powierzchnia) to jest właśnie ta która trochę powyżej swojej połowy posiada otwór odżywczy. Na mniej więcej ¾ swojej górnej części jest wklęsła i jest miejscem przyczepu dla mięśnia zginacza długiego kciuka, a w tej ¼ co została jest płaska i szeroka i jest miejscem przyczepu mięśnia nawrotnego czworobocznego.

Powierzchnia tylna zwana też grzbietową zostanie przez nas podzielona na 3 części więc tak:

– górna 1/3 jest gładziutka i wypukła i pokryta przez mięsień odwracacz przedramienia

– środkowa 1/3 jest już wklęsła a swój przyczep mają tu dwa mięśnie – idąc od góry to odwodziciel długi kciuka oraz prostownik krótki kciuka

– dolna 1/3 – znów wypukła ale do tego robi się szeroka bo przebiega tu sporo ścięgien które biegną dalej do końca dalszego już każdy w swoim rowku co by się pięknie ślizgać i nie mieszać i nie sklejać między sobą.

No i na sam koniec została nam powierzchnia  boczna. Też wypukła. W górnej jej części przyczepia się mięsień odwracacz przedramienia, w części środkowej na takim guzowatym polu nawrotny obły (już nie czworoboczny tylko obły) a na samiuśkim końcu są ścięgna dwóch mięśni biegnących dalej i jest to odwodziciel długi kciuka i prostownik krótki kciuka.

To tyle na dziś z nowości z kości promieniowej. Ciąg dalszy już za dwa tygodnie i kończymy tym samym kości przedramienia i później kilka odcinków poszalejemy z mięśniami bo mamy już kości do których się one przyczepiają czyli całe ramię i przedramię.

Za tydzień zapraszam na kanał YT gdzie ostatnio pojawił się odcinek o diagnostyce pedobarograficznej. Jeśli nie wiesz co to jest – tym bardziej tam zapraszam bo na bank się to przyda w pracy – przynajmniej jako wiedza. Za tydzień – znów diagnostycznie na YT a tu jak zwykle zapraszam za dwa tygodnie.

W międzyczasie – jak masz ochotę na bezpłatną grafikę to przypominam adres – pisz na anatomia@anatomiaw5minut.pl i subskrybuj aby nie zapomnieć a teraz już się żegnam.

Link do podcastu: https://www.spreaker.com/episode/46131188

Grafika: anatomia@anatomiaw5minut.pl, treść: kość promieniowa

Chcesz wkroczyć w niezwykły świat anatomii? Poznać tajemnice ludzkiego ciała?

Zapraszamy, właśnie Ciebie na nasze niezwykłe szkolenie z zakresu anatomii palpacyjnej.

Praktyka, pasja i rzetelność – to jak, widzimy się?

Kategorie
podcast

Kość ramienna cz.2

Dziś omówię Ci koniec bliższy i dalszy kości ramiennej.

Koniec bliższy to jest ten, który łączy się z łopatką stawem ramiennym. Jest on poszerzony i zakończony głową kości ramiennej. Głowa ta pokryta jest chrząstką szklistą i nie jest dokładnie kołem a raczej ma kształt eliptyczny. Ta częściowa elipsa (a dokładnie linia prostopadła do jej płaszczyzny) z osią długą trzonu kości ramiennej tworzy kąt ok 130˚.

Głowę oddziela od reszty kości szyjka anatomiczna i uwaga – nie jest to to samo co szyjka chirurgiczna będąca miejscem częstego złamania kości ramiennej.

Szyjka anatomiczna jest miejscem – takim rowkiem otaczającym całą głowę – do którego przyczepia się torebka stawowa. Jest to torebka stawowa stawu ramiennego.

Przy głowie – a dokładnie bocznie od niej i do przodu występują dwa guzki – guzek większy i guzek mniejszy.

Guzek większy – jak nazwa sama w sobie wskazuje jest większy – tu niespodzianek żadnych nie ma – jest on skierowany bardziej bocznie w stosunku do głowy kości ramiennej i ma on wyraźnie odgraniczone powierzchnie dla przyczepów mięśni: górna – dla przyczepu mięśnia nadgrzebieniowego, środkowa – dla przyczepu mięśnia podgrzebieniowego i dolna – dla przyczepu mięśnia obłego mniejszego. I zapamiętaj to sobie bo będzie nam to bardzo potrzebne w momencie, kiedy będziemy omawiać pierścień rotatorów.

Mamy też guzek mniejszy – położony bardziej do przodu w stosunku do guzka większego i tu przyczepia się mięsień podłopatkowy. I to też jest ważne.

Pomiędzy tymi guzkami biegnie bruzda. Skoro jest ona między guzkami to tu też nic nie nakombinowano i nazwano ją bruzdą międzyguzkową.

W bruździe tej leży ścięgno głowy długiej mięśnia dwugłowego ramienia i teraz jest ten moment gdzie będziemy łączyć wiedzę z poprzedniego odcinka z tym.

Bruzda ta biegnie w dół na trzon a dokładnie na powierzchnię przednią przyśrodkową trzonu tak do 1/3 jego wysokości. skoro nadal jest to bruzda to musi mieć jakieś ograniczenia boczne więc i je ma w postaci listewek kostnych. Te listewki kostne nie wzięły się jednak znikąd. Są to listewki biegnące od guzków o których przed chwilą mówiłam. I tak teraz: listewką boczną nazywamy grzebieniem guzka większego (i biegnie właśnie od guzka większego co pomaga przy palpacji) i jest ona miejscem przyczepu dla ścięgna mięśnia piersiowego większego.

Listewkę przyśrodkową – będącą grzebieniem guzka mniejszego i analogicznie do palpacji – biegnie w dół od guzka mniejszego – no i też służy do przyczepu mięśnia najszerszego grzbietu i obłego większego.

Wracając do szyjki chirurgicznej o której już wspomniałam przy okazji mówienia o szyjce anatomicznej – to jest to przewężone miejsce poniżej obu guzków tak naprawdę łączy koniec bliższy z trzonem. I w związku z tym, że to miejsce jest węższa to tu dochodzi najczęściej do złamań i potrzebna jest interwencja chirurgiczna.

Czyli do zapamiętania – szyjka anatomiczna dla torebki stawowej a szyjka chirurgiczna dla chirurgów.

Został nam jeszcze koniec dalszy.

Tu się trochę przyrodzie natworzyło. Koniec dalszy kości ramiennej jest troszkę wygięty ku przodowi, Poza tym, że jest wygięty do przodu to poszerza się w płaszczyźnie poprzecznej a spłaszcza w kierunku przednio – tylnym. I te wszystkie wygibasy noszą jedną wspólną nazwę a mianowicie jest to kłykieć kości ramiennej.

Kłykieć ten po obu swoich stronach ma nadkłykcie. Są to guzki występujące po stronie przyśrodkowej jako nadkłykieć przyśrodkowy i analogicznie po stronie bocznej chropawy guzek to nadkłykieć boczny.

Do tego większego – przyśrodkowego nadkłykcia przyczepia się więzadło poboczne łokciowe stawu łokciowego oraz mięsień nawrotny obły i większość mięśni zginających rękę. Po stronie tylnej ma bruzdę – płytka bo płytka ale jest i leży ona bezpośrednio pod skórą i powięzią i jest miejscem przebiegu nerwu łokciowego, w którego tak bardzo lubimy się uderzać.

Nadkłykieć boczny wiemy już że jest mniejszy ale nie wiemy, że jest guzkowatą wyniosłością nieco wygiętą ku przodowi i przyczepia się do niego wiezadło poboczne promieniowe stawu łokciowego, odwracacz przedramienia i mięśnie prostujące rękę.

Czyli – nadkłykieć przyśrodkowy to więzadło poboczne łokciowe stawu łokciowego, mięsień nawrotny obły i zginacze ręki a nadkłykieć boczny to więzadło poboczne promieniowe stawu łokciowego, mięsień odwracacz przedramienia i prostowniki ręki.

Ale to jeszcze nie wszystko – przecież kończyna górna nie kończy się na kości łokciowej więc jakoś musi się łączyć z kośćmi przedramienia. I tu z pomocą przychodzi nam pokryta chrząstką szklistą powierzchnia stawowa znajdująca się pomiędzy nadkłykciami. Powierzchnia ta ma swoją część łokciową i promieniową.

Część łokciowa ma kształt bloczka i jest do połączenia się z wcięciem bloczkowym kości łokciowej.

Część promieniowa ma kształt kuli i mówimy tu o główce (ważne – główce nie głowie bo głowa była na końcu bliższym). Główka ta łączy się z dołkiem głowy kości promieniowej.

Czyli bloczek do bloczka po stronie łokciowej, główka do głowy po stronie promieniowej.

Nad bloczkiem i to po stronie przedniej i tylnej są mocne wgłębienia. Czasem tak mocne, że aż dziurawe. I teraz na stronie przedniej to dół dziobiasty do którego wchodzi wyrostek dziobiasty kości łokciowej jak zginamy w stawie łokciowym kończynę górną. Na stronie tylnej jest dół wyrostka łokciowego do którego wchodzi nie nic innego jak wyrostek łokciowy kości łokciowej gdy prostujemy kończynę górną w stawie łokciowym.

I jest tu jeszcze nad główką kości ramiennej po stronie przedniej dół promieniowy z którym styka się brzeg przedni głowy kości promieniowej. Żaden z tych trzech dołów nie jest pokryty chrząstką.

Wyczuwalnie palpacyjnie przy końcu dalszym są nadkłykcie a przy końcu bliższym bo nie powiedziałam tego na początku – część głowy kości ramiennej i to w dole pachowym. Przez mięsień naramienny trochę jej obwód możemy spalpować no i guzki – zarówno większy jak i mniejszy.

Link: https://www.spreaker.com/episode/43923719

Grafika: anatomia@anatomiaw5minut.pl, treść: kość ramienna

Kategorie
podcast

Kość ramienna cz.1

Kość ramienna należy do kości długich a więc posiada 2 końce: bliższy i dalszy oraz część środkową zwaną trzonem.

Trzon w części górnej jest praktycznie walcowaty ale w dolnej trójgraniasty więc ma 3 powierzchnie: jedną tylną i dwie przednie – przyśrodkową i boczną.

Powierzchnia przednia boczna to ta na której występuje guzowatość naramienna. Jest to wyraźna wyniosłość nieco powyżej jest środka. Do górnego brzegu przyczepia się tutaj mięsień naramienny a do dolnego – mięsień ramienny. Łatwo zapamiętać – guzowatość naramienna ma przyczep mięśnia ramiennego a nad nim naramiennego. Idąc ku dołowi powierzchnia tej guzowatości jest gładka i pokryta częścią boczną mięśnia ramiennego.

Powierzchnia przednia przyśrodkowa – jej charakterystycznym wyróżnikiem jest leżący mniej więcej w części środkowej otwór odżywczy. Otwór ten prowadzi do skośnie skierowanego ku dołowi kanału odżywczego. Powyżej tego otworu odżywczego przyczepia się do powierzchni przedniej przyśrodkowej mięsień kruczo – ramienny a poniżej jest stosunkowo dość duże pole dla przyśrodkowej części mięśnia ramiennego.

No i została nam jeszcze powierzchnia tylna. Powierzchnia tylna jest tą powierzchnią która leży z tyłu. Mądre zdanie wtedy gdy masz szkielet w całości. A co gdy masz w ręce samą kość? Wtedy powierzchnię tylną trzonu łatwo rozpoznać po bruździe nerwu promieniowego, który dzieli tą powierzchnię tylną praktycznie na dwie części. Nie jest to specjalnie głęboka bruzda ale wystarczająca dla leżących tu naczyń głębokich ramienia i nerwu promieniowego, które są otulone przez głowy mięśnia trójgłowego ramienia: boczną powyżej bruzdy a przyśrodkową poniżej.

Na trzonie kości ramiennej możemy wyróżnić jeszcze brzegi i jest to brzeg przyśrodkowy i boczny. Idąc od góry ku dołowi są coraz bardziej widoczne gdyż to właśnie one przechodzą w grzebienie nadkłykciowe odpowiednio przyśrodkowy i boczny.

Ważnym faktem jest, że do tych brzegów przyczepiają się ścięgniste przegrody międzymięśniowe. A te przegrody ważne są dlatego iż oddzielają od siebie przednią grupę mięśni ramienia od tylnej.

Trzon składa się z istoty zbitej, która jest grubsza w części środkowej niż na końcach i ma też dużą jamę szpikową.

W trzonie też około 7 tygodnia życia płodowego rozpoczyna się kostnienie i u noworodka praktycznie cały jest już skostniały.

Z ciekawostek jeśli chodzi o całą kość to różnica w zależności od płci przy tej kości jest tak duża, że często używana jest jako cecha diagnostyczna płci. Szczególnie jeśli chodzi o głowę kości ramiennej.

Link: https://www.spreaker.com/episode/43693607

Grafika: anatomia@anatomiaw5minut.pl, treść: kość ramienna

Chcesz wkroczyć w niezwykły świat anatomii? Poznać tajemnice ludzkiego ciała?

Zapraszamy, właśnie Ciebie na nasze niezwykłe szkolenie z zakresu anatomii palpacyjnej.

Praktyka, pasja i rzetelność – to jak, widzimy się?

Kategorie
podcast

Obojczyk

Obojczyk jest kością długą w kształcie litery S i leży bezpośrednio pod skórą. Stanowi on granicę pomiędzy szyją a klatką piersiową. Biegnie poziomo od górnego końca mostka do wyrostka barkowego łopatki.

Wyróżniamy na nim część środkową i 2 końce a mianowicie koniec przyśrodkowy (mostkowy) i koniec boczny (obojczykowy).

Koniec mostkowy
– zgrubiały
– ma powierzchnię stawową mostkową, która przylega do wcięcia obojczykowego mostka (facies articularis sternalis)
                – trójkątna
                – siodełkowato zakrzywiona
                – pokryta chrząstką włóknistą
– miejsce przyczepu części obojczykowej mięśnia mostkowo-gnykowego (powierzchnia dolna końca mostkowego obojczyka)

Koniec barkowy jest spłaszczony w kierunku od góry do dołu.
Zakończony jest powierzchnią stawową, która leży bocznie, jest mała i owalnaoraz łączy się z powierzchnią stawową wyrostka barkowego łopatki

Część środkowa  w odcinku przyśrodkowym jest wygięta do przodu natomiast w odcinku bocznym – wygięta ku tyłowi.

powierzchnia górna części środkowej leży pod skórą i pod mięśniem szerokim szyi
Jest miejscem przyczepu dla mięśni:
– mostkowo-obojczykowo-sutkowy
– piersiowy większy
– naramienny
– czworoboczny

Powierzchnia dolna jest wypukła i ma chropawe miejsce. Jest to wycisk więzadła żebrowo – obojczykowego. Ma tez bruzdę i leży w niej przyczep mięśnia podobojczykowego. Ma też pole chropawe – w którym jest guzek stożkowaty i kresa czworoboczna (są miejscem przyczepu więzadła kruczo – obojczykowego) i ma też otwór odżywczy – a po co i na co ma ten otwór? Zostawiam Was z tym pytaniem abyście mogli sobie poszperać w książkach.

Z ciekawostek powiem Wam jeszcze że pomimo, że jest kością długą nie ma jamy szpikowej (lub ma ją w znikomej ilości). Obojczyk jest jedną z kości najszybciej kostniejących i występuje duża zmienność osobnicza więc zwróćcie na niego bardzo uwagę przy palpacji bo czasem może Was nieźle zaskoczyć.

Link do odcinka: https://www.spreaker.com/episode/43489451

Grafika: anatomia@anatomiaw5minut.pl, treść: obojczyk

Kategorie
podcast

Łopatka – cz.1

Witam Cię serdecznie!

W pierwszym odcinku podcastu opowiedziałam Ci o funkcjach układu kostnego i jego ewolucji a dziś zacznę omawiać poszczególne kości. Zacznę od łopatki. Dość dużej i płaskiej kości kształtu trójkątnego i bywa tak cieniutka, że czasem aż dziurawa więc nie sposób jej pomylić z innymi kośćmi.

Jest tylną częścią obręczy i zawieszona jest swobodnie między mięśniami. Tylko bocznie połączona jest stawowo z obojczykiem i kością ramienną także jej przyleganie do ściany grzbietowej klatki piersiowej zawdzięczamy praktycznie mięśniom.

Jako płaski trójkąt ma też cechy charakterystyczne dla trójkąta a mianowicie ma 3 brzegi i 3 kąty. No i o tych dwóch powierzchniach nie można zapomnieć: jedna z nich to powierzchnia żebrowa (czyli ta która przylega bezpośrednio do żeber) a ta druga to grzbietowa – wyczuwalna pod skórą praktycznie w całej swojej okazałości.

Jak już wspomniałam brzegi są trzy i nazywają się przyśrodkowy, górny i boczny i kąty też są trzy i mówimy o kącie górnym, dolnym i bocznym. I omówimy sobie wszystko po kolei zaczynając od powierzchni.

Zaczniemy od tej łatwiejszej – powierzchni żebrowej. Jest ona powierzchnią przednią i przylegającą do żeber o czym już wspomniałam. Jest lekko wklęsła i to wklęśnięcie nazywamy dołem podłopatkowym i jest jednym z miejsc przyczepu mięśnia podłopatkowego bo poza dołem podłopatkowym przyczepia się on również do kąta dolnego łopatki.

Powierzchnia ta posiada kresy mięśniowe będące liniami chropawymi utworzonymi przez przyczepy pasm ścięgnistych mięśnia podłopatokowego.

Wzdłuż brzegu przyśrodkowego jest miejsce przyczepu włókien mięśnia zębatego przedniego zaś boczna górna część dołu podłopatkowego jest gładka.

Powierzchnia grzbietowa – tylna i wypukła choć posiada dwa doły oddzielone od siebie grzebieniem łopatki. Powierzchnia powyżej grzebienia to dół nadgrzebieniowy i analogicznie powierzchnia poniżej grzebienia łopatki to dół podgrzebieniowy.

Dół nadgrzebieniowy jest mniejszy ale głębszy i jest miejscem przyczepu mięśnia nadgrzebieniowego natomiast dół podgrzebieniowy jest większy ale za to bardziej płytki i jest miejscem przyczepu mięśnia podgrzebieniowego. Na tej powierzchni wzdłuż jej brzegu bocznego znajduje się wąskie i podłużne pole chropowate będące miejscem przyczepu mięśnia obłego mniejszego u góry i obłego wieszego – poniżej.

Na powierzchni grzbietowej mamy najsłynniejszą część łopatki – a mianowicie grzebień łopatki rozpoczynający się w około 1/3 wysokości brzegu przyśrodkowego jako małe, trójkątne i płaskie pole, które biegnie ku kątowi bocznemu przekształcając się w silną i wysoką płytkę kostną o powierzchni górnej i dolnej oraz wolnym i szerokim brzegu. Brzeg ten przedłuża się wpierw bocznie a później ku przodowi tworząc nie nic innego jak wyrostek barkowy.

Pole trójkątne, o którym wspomniałam, jest gładkie i ślizga się na nim dolna część ścięgna końcowego mięśnia czworobocznego.

Wolny brzeg grzebienia łopatki ma dwie wargi: wzdłuż górnej przyczepia się mięsień czworoboczny natomiast wzdłuż dolnej przyczepia się mięsień naramienny.
Podstawa grzebienia (będąca jego brzegiem bocznym) jest przyśrodkową granicą wcięcia łączącego dół nadgrzebieniowy i podgrzebieniowy

Szyjka łopatki  – stanowi granicę boczną wcięcia (łączącego dół nadgrzebieniowy i podgrzebieniowy) leżącą u kąta bocznego.

Wyrostek barkowy sam w sobie jest przedłużeniem grzebienia i wystaje nad kątem bocznym łopatki
Ma on 3 brzegi:
–  przyśrodkowy – spłaszczony w kierunku od góry ku dołowi i jest tu mała powierzchnia stawowa do połączenia z obojczykiem 
– boczny – który jest miejscem przyczepu włókien mięśnia naramiennego
– przedni – będący miejscem przyczepu więzadła kruczo – barkowego

I to wszystko na dziś.

Brzegi i kąty omówimy sobie w kolejnym odcinku, który ukaże się za 2 tygodnie i na który zapraszam Cię już dziś a w tej chwili nie pozostaje mi już nic innego niż się pożegnać więc do usłyszenia 🙂

Link do odcinka: 

https://www.spreaker.com/episode/43254880

Chcesz wkroczyć w niezwykły świat anatomii? Poznać tajemnice ludzkiego ciała?

Zapraszamy, właśnie Ciebie na nasze niezwykłe szkolenie z zakresu anatomii palpacyjnej.

Praktyka, pasja i rzetelność – to jak, widzimy się?

Kategorie
podcast

Skąd się wzięły kości i jaką mają funkcję?

Czy wiesz skąd masz kości oraz jaką one pełnią rolę w organizmie ludzkim?

Jeśli nie to zapraszam do pierwszego odcinka podcastu Anatomia w pięć minut, w którym zajmiemy się czymś co omawiane jest na zajęciach z anatomii również na samym początku a mianowicie po co na w ogóle układ kostny i skąd on się w naszym ciele wziął.

Nie będę Ci omawiała całego życia Twojego ciała od poczęcia ani też powstawania organizmu ludzkiego jako wyniku Wielkiego Wybuchu i formowania się wszechświata ale na kilka cech czy powiązań (choć może nie aż tak odległych) chcę zwrócić Twoja uwagę.

Zacznijmy od tego po co nam jest układ kostny czyli słynne i powtarzane jak mantra w świecie anatomii 5 czynności czy też funkcji kości.

  1. określa kształt i wielkość ciała
  2. dźwiga masę ciała
  3. jest składnikiem czy też składową narządu ruchu
  4. ochrania narządy wewnętrzne
  5. jest narządem krwiotwórczym

No to omówię po kolei:

Określają kształt i wielkość ciała.

I na poziomie wiedzy podstawowej z anatomii to nawet zgodziłabym się z tym twierdzeniem bo przecież są twarde, sztywne, wisi na nich wszystko, tu zaczynają się i kończą wszystkie mięśnie… i chyba coś w tej akademickiej nauce poszło nie tak…

Zapomniało się człowiekowi, że mięsień nie biegnie od struktury twardej kostnej – do struktury twardej kostnej. Im dłużej „bawię się” anatomią tym coraz częściej jestem skłonna stwierdzić, że już nie idąc na wojnę ze wszystkimi, to że większość mięśni  (a przynajmniej duża ilość) ma przyczepy w strukturach miękkich.

Kolejnym dylematem przy tym punkcie jest fakt, że one jakoś tak późno powstają w naszym życiu płodowym (i tutaj znów kłania się nam ta znienawidzona przez wszystkich straszna embriologia!) więc jakim cudem mogą być rusztowaniem dla wszystkiego? Tu nie ma logiki. Za to jeśli chcesz ją znaleźć – poszukaj w embriologii układu krwionośnego i ostrzegam tylko – możesz się nie tylko trochę ale i bardzo zdziwić a do tego kilka faktów anatomicznych i tutaj faktów wezme w bardzo duży cudzysłów może po prostu runąć Tobie jak domek z kart.

Co do wielkości … no cóż – wyższa mogę być już w tym wieku tylko i wyłącznie dzięki szpilkom ale jeśli weźmiemy pod uwagę ilość i jakość spożywanego jedzenia, totalny brak ruchu większości ludzi to nie oszukujmy się – tu nie istnieje coś takiego jak „bo ja mam grube kości”. Nie mam pojęcia kto to wymyślił ale zdecydowanie w tym momencie mówię nie.

Punkt drugi – dźwiga masę ciała.
Tu przydałby się ktoś mądrzejszy w świecie biomechaniki bo argumentacja moja jest w tym przypadku na podstawowym kobiecym poziomie – „tak bo tak”.

Oczywiście wiadomo, że aby wstać, iść i wykonywać wszelkiego rodzaju funkcje życiowe potrzebna jest do tego energia, która w pierwszej kolejności przez układ nerwowy doprowadzi do pracy mięśni a dopiero one „wprawiają w ruch” układ kostny i gdy przyjmiemy już określoną pozycję utrzymują ją zanim znów nie zaszaleją synergiści i antagoniści no ale nic samo się nie zrobi. Podsumowując – jak już wstaniemy to (i tu znów wkrada mi się ale związane z balansem ale zostawimy to ale) to rusztowanie trzyma nasz ciężar w tym pionie.

Punkt trzeci mówi nam o tym, że kości są składnikiem narządu ruchu i nie będę się z tym faktem kłóciła. Bochenek i Reicher w swoich sławnych pięciu tomach anatomii podzielili układ narządu ruchu na statyczny i dynamiczny. Do statycznego panowie zaliczyli kości, więzadła i stawy, natomiast do dynamicznego – mięśnie więc idąc za tą myślą – kości należą do stycznego narządu ruchu.

Kości też ochraniają narządy wewnętrzne. I tutaj też Cię nie zaskoczę. Mózg jest chroniony przez czaszkę, serce i płuca przez mostek i klatkę piersiową no i oczywiście rdzeń kręgowy przez kręgi.

Natomiast w tym piątym punkcie jako narządzie krwiotwórczym trochę chyba panowie zaszaleli. Jak kości mogą wytwarzać krwinki skoro powstają tak późno…

Na znalezienie wspólnego stanowiska wyjdziemy z założenia, że poszło tutaj komuś dużym skrótem myślowym więc zgodzimy się wtedy z taką sytuacją. Jednakże prawda jest taka, że to nie kość – nie tkanka kostna jest odpowiedzialna za wytwarzanie tych cudeniek ale szpik kostny, który znajduje się wewnątrz kości a to bardzo zmienia postać rzeczy.

Szpik kostny czerwony (bo mamy jeszcze żółty) jest u dorosłego człowieka wyłącznym miejscem wytwarzania krwinek czerwonych (erytrocytów) i ziarnistych krwinek białych (granulocytów) bo bezziarnieste mają swoją hale produkcyjną w narządach chłonnych i śledzionie.

Ok – to przez pierwszą część przebrnęliśmy i teraz najważniejsze – skąd one się wzięły w naszym ciele.

Człowiek nie od razu ma kości – w jego okresie rozwojowym na samym początku kościec ma charakter łącznotkankowy czyli błoniasty (mezenchymatyczny). Dokładnie tak samo jak u najniższych kręgowców. Kiedy pójdziemy dalej ewolucyjnie pojawiają nam się ryby chrzęstnoszkieletowe u których materiał błoniasty jest zastąpiony chrząstką i u nas ten sam proces drugiego stadia rozwojowego występuje w życiu płodowym około czwartego i szóstego tygodnia życia płodowego a około siódmego tygodnia życia płodowego chrząstka zostaje zastąpiona przez kość czyli mamy ewolucyjnie i rozwojowo trzecie najwyższe stadium rozwoju.

Ale anatomia nie lubi aż takiej prostoty  dlatego też nie zawsze przechodzimy w swoim życiu płodowym wszystkie trzy etapy ponieważ są w niektórych przypadkach omijany jest etap chrzęstny i etap kostnienia występuje od razu po stadium błoniastym.

Ciało ludzkie lubi pamiętać a to są ważne wydarzenia dla niego więc wszystkie trzy stadia zachowuje również w dorosłym osobniczym życiu bo łącznotkankowe podłoże szkieletu zostaje zachowana częściowo jako błonka otaczająca kości czyli okostna, mamy również ochrzęstną i chrząstki czy też torebki stawowe.

Podsumowując:

Przechodzimy przez wszystkie stadia ewolucyjne w naszym życiu płodowym od struktury łącznotkanowej poprzez strukturę chrzęstną aż po najwyższe stadium rozwojowe – strukturę kostną i wspomnienie tej ewolucji nas jako gatunku nie występuje tylko w życiu płodowym ale również w nas jako dorosłych ludzi w postaci okostnej czy ochrzęstnej.

A funkcją kośćca jest w naszym ciele ochrona narządów wewnętrznych (przynajmniej częściowo), dźwiganie masy ciała oraz tworzenie dźwigni dla części dynamicznej narządu ruchu gdyż sam szkielet zaliczamy do statycznej składowej narządu ruchu no i coś co daje do zastanowienia a mianowicie jego rola krwiotwórcza czy też nadająca kształt i wielkość naszego ciała.

To wszystko na dziś.

Zapraszam za dwa tygodnie na kolejny odcinek a w między czasie odsłuchaj jeszcze raz, wypisz najważniejsze rzeczy i przemyśl a nie ucz się na pamięć bo anatomia jest po to aby ją rozumieć, łączyć i doświadczać w swoim umyśle i pod palcami.

Link do odcinka: https://www.spreaker.com/episode/42790206

UWAGA!

Do tego odcinka podcastu zostały stworzone dwie infografiki – jeśli chcesz je wyślij maila na adres anatomia@anatomiaw5minut.pl w tytule wpisując BONUS P1.