fizjomaster@fizjomaster.com

Kategorie
podcast

Kość ramienna cz.1

Kość ramienna należy do kości długich a więc posiada 2 końce: bliższy i dalszy oraz część środkową zwaną trzonem.

Trzon w części górnej jest praktycznie walcowaty ale w dolnej trójgraniasty więc ma 3 powierzchnie: jedną tylną i dwie przednie – przyśrodkową i boczną.

Powierzchnia przednia boczna to ta na której występuje guzowatość naramienna. Jest to wyraźna wyniosłość nieco powyżej jest środka. Do górnego brzegu przyczepia się tutaj mięsień naramienny a do dolnego – mięsień ramienny. Łatwo zapamiętać – guzowatość naramienna ma przyczep mięśnia ramiennego a nad nim naramiennego. Idąc ku dołowi powierzchnia tej guzowatości jest gładka i pokryta częścią boczną mięśnia ramiennego.

Powierzchnia przednia przyśrodkowa – jej charakterystycznym wyróżnikiem jest leżący mniej więcej w części środkowej otwór odżywczy. Otwór ten prowadzi do skośnie skierowanego ku dołowi kanału odżywczego. Powyżej tego otworu odżywczego przyczepia się do powierzchni przedniej przyśrodkowej mięsień kruczo – ramienny a poniżej jest stosunkowo dość duże pole dla przyśrodkowej części mięśnia ramiennego.

No i została nam jeszcze powierzchnia tylna. Powierzchnia tylna jest tą powierzchnią która leży z tyłu. Mądre zdanie wtedy gdy masz szkielet w całości. A co gdy masz w ręce samą kość? Wtedy powierzchnię tylną trzonu łatwo rozpoznać po bruździe nerwu promieniowego, który dzieli tą powierzchnię tylną praktycznie na dwie części. Nie jest to specjalnie głęboka bruzda ale wystarczająca dla leżących tu naczyń głębokich ramienia i nerwu promieniowego, które są otulone przez głowy mięśnia trójgłowego ramienia: boczną powyżej bruzdy a przyśrodkową poniżej.

Na trzonie kości ramiennej możemy wyróżnić jeszcze brzegi i jest to brzeg przyśrodkowy i boczny. Idąc od góry ku dołowi są coraz bardziej widoczne gdyż to właśnie one przechodzą w grzebienie nadkłykciowe odpowiednio przyśrodkowy i boczny.

Ważnym faktem jest, że do tych brzegów przyczepiają się ścięgniste przegrody międzymięśniowe. A te przegrody ważne są dlatego iż oddzielają od siebie przednią grupę mięśni ramienia od tylnej.

Trzon składa się z istoty zbitej, która jest grubsza w części środkowej niż na końcach i ma też dużą jamę szpikową.

W trzonie też około 7 tygodnia życia płodowego rozpoczyna się kostnienie i u noworodka praktycznie cały jest już skostniały.

Z ciekawostek jeśli chodzi o całą kość to różnica w zależności od płci przy tej kości jest tak duża, że często używana jest jako cecha diagnostyczna płci. Szczególnie jeśli chodzi o głowę kości ramiennej.

Link: https://www.spreaker.com/episode/43693607

Grafika: anatomia@anatomiaw5minut.pl, treść: kość ramienna

Chcesz wkroczyć w niezwykły świat anatomii? Poznać tajemnice ludzkiego ciała?

Zapraszamy, właśnie Ciebie na nasze niezwykłe szkolenie z zakresu anatomii palpacyjnej.

Praktyka, pasja i rzetelność – to jak, widzimy się?

Kategorie
podcast

Obojczyk

Obojczyk jest kością długą w kształcie litery S i leży bezpośrednio pod skórą. Stanowi on granicę pomiędzy szyją a klatką piersiową. Biegnie poziomo od górnego końca mostka do wyrostka barkowego łopatki.

Wyróżniamy na nim część środkową i 2 końce a mianowicie koniec przyśrodkowy (mostkowy) i koniec boczny (obojczykowy).

Koniec mostkowy
– zgrubiały
– ma powierzchnię stawową mostkową, która przylega do wcięcia obojczykowego mostka (facies articularis sternalis)
                – trójkątna
                – siodełkowato zakrzywiona
                – pokryta chrząstką włóknistą
– miejsce przyczepu części obojczykowej mięśnia mostkowo-gnykowego (powierzchnia dolna końca mostkowego obojczyka)

Koniec barkowy jest spłaszczony w kierunku od góry do dołu.
Zakończony jest powierzchnią stawową, która leży bocznie, jest mała i owalnaoraz łączy się z powierzchnią stawową wyrostka barkowego łopatki

Część środkowa  w odcinku przyśrodkowym jest wygięta do przodu natomiast w odcinku bocznym – wygięta ku tyłowi.

powierzchnia górna części środkowej leży pod skórą i pod mięśniem szerokim szyi
Jest miejscem przyczepu dla mięśni:
– mostkowo-obojczykowo-sutkowy
– piersiowy większy
– naramienny
– czworoboczny

Powierzchnia dolna jest wypukła i ma chropawe miejsce. Jest to wycisk więzadła żebrowo – obojczykowego. Ma tez bruzdę i leży w niej przyczep mięśnia podobojczykowego. Ma też pole chropawe – w którym jest guzek stożkowaty i kresa czworoboczna (są miejscem przyczepu więzadła kruczo – obojczykowego) i ma też otwór odżywczy – a po co i na co ma ten otwór? Zostawiam Was z tym pytaniem abyście mogli sobie poszperać w książkach.

Z ciekawostek powiem Wam jeszcze że pomimo, że jest kością długą nie ma jamy szpikowej (lub ma ją w znikomej ilości). Obojczyk jest jedną z kości najszybciej kostniejących i występuje duża zmienność osobnicza więc zwróćcie na niego bardzo uwagę przy palpacji bo czasem może Was nieźle zaskoczyć.

Link do odcinka: https://www.spreaker.com/episode/43489451

Grafika: anatomia@anatomiaw5minut.pl, treść: obojczyk

Kategorie
podcast

Skąd się wzięły kości i jaką mają funkcję?

Czy wiesz skąd masz kości oraz jaką one pełnią rolę w organizmie ludzkim?

Jeśli nie to zapraszam do pierwszego odcinka podcastu Anatomia w pięć minut, w którym zajmiemy się czymś co omawiane jest na zajęciach z anatomii również na samym początku a mianowicie po co na w ogóle układ kostny i skąd on się w naszym ciele wziął.

Nie będę Ci omawiała całego życia Twojego ciała od poczęcia ani też powstawania organizmu ludzkiego jako wyniku Wielkiego Wybuchu i formowania się wszechświata ale na kilka cech czy powiązań (choć może nie aż tak odległych) chcę zwrócić Twoja uwagę.

Zacznijmy od tego po co nam jest układ kostny czyli słynne i powtarzane jak mantra w świecie anatomii 5 czynności czy też funkcji kości.

  1. określa kształt i wielkość ciała
  2. dźwiga masę ciała
  3. jest składnikiem czy też składową narządu ruchu
  4. ochrania narządy wewnętrzne
  5. jest narządem krwiotwórczym

No to omówię po kolei:

Określają kształt i wielkość ciała.

I na poziomie wiedzy podstawowej z anatomii to nawet zgodziłabym się z tym twierdzeniem bo przecież są twarde, sztywne, wisi na nich wszystko, tu zaczynają się i kończą wszystkie mięśnie… i chyba coś w tej akademickiej nauce poszło nie tak…

Zapomniało się człowiekowi, że mięsień nie biegnie od struktury twardej kostnej – do struktury twardej kostnej. Im dłużej „bawię się” anatomią tym coraz częściej jestem skłonna stwierdzić, że już nie idąc na wojnę ze wszystkimi, to że większość mięśni  (a przynajmniej duża ilość) ma przyczepy w strukturach miękkich.

Kolejnym dylematem przy tym punkcie jest fakt, że one jakoś tak późno powstają w naszym życiu płodowym (i tutaj znów kłania się nam ta znienawidzona przez wszystkich straszna embriologia!) więc jakim cudem mogą być rusztowaniem dla wszystkiego? Tu nie ma logiki. Za to jeśli chcesz ją znaleźć – poszukaj w embriologii układu krwionośnego i ostrzegam tylko – możesz się nie tylko trochę ale i bardzo zdziwić a do tego kilka faktów anatomicznych i tutaj faktów wezme w bardzo duży cudzysłów może po prostu runąć Tobie jak domek z kart.

Co do wielkości … no cóż – wyższa mogę być już w tym wieku tylko i wyłącznie dzięki szpilkom ale jeśli weźmiemy pod uwagę ilość i jakość spożywanego jedzenia, totalny brak ruchu większości ludzi to nie oszukujmy się – tu nie istnieje coś takiego jak „bo ja mam grube kości”. Nie mam pojęcia kto to wymyślił ale zdecydowanie w tym momencie mówię nie.

Punkt drugi – dźwiga masę ciała.
Tu przydałby się ktoś mądrzejszy w świecie biomechaniki bo argumentacja moja jest w tym przypadku na podstawowym kobiecym poziomie – „tak bo tak”.

Oczywiście wiadomo, że aby wstać, iść i wykonywać wszelkiego rodzaju funkcje życiowe potrzebna jest do tego energia, która w pierwszej kolejności przez układ nerwowy doprowadzi do pracy mięśni a dopiero one „wprawiają w ruch” układ kostny i gdy przyjmiemy już określoną pozycję utrzymują ją zanim znów nie zaszaleją synergiści i antagoniści no ale nic samo się nie zrobi. Podsumowując – jak już wstaniemy to (i tu znów wkrada mi się ale związane z balansem ale zostawimy to ale) to rusztowanie trzyma nasz ciężar w tym pionie.

Punkt trzeci mówi nam o tym, że kości są składnikiem narządu ruchu i nie będę się z tym faktem kłóciła. Bochenek i Reicher w swoich sławnych pięciu tomach anatomii podzielili układ narządu ruchu na statyczny i dynamiczny. Do statycznego panowie zaliczyli kości, więzadła i stawy, natomiast do dynamicznego – mięśnie więc idąc za tą myślą – kości należą do stycznego narządu ruchu.

Kości też ochraniają narządy wewnętrzne. I tutaj też Cię nie zaskoczę. Mózg jest chroniony przez czaszkę, serce i płuca przez mostek i klatkę piersiową no i oczywiście rdzeń kręgowy przez kręgi.

Natomiast w tym piątym punkcie jako narządzie krwiotwórczym trochę chyba panowie zaszaleli. Jak kości mogą wytwarzać krwinki skoro powstają tak późno…

Na znalezienie wspólnego stanowiska wyjdziemy z założenia, że poszło tutaj komuś dużym skrótem myślowym więc zgodzimy się wtedy z taką sytuacją. Jednakże prawda jest taka, że to nie kość – nie tkanka kostna jest odpowiedzialna za wytwarzanie tych cudeniek ale szpik kostny, który znajduje się wewnątrz kości a to bardzo zmienia postać rzeczy.

Szpik kostny czerwony (bo mamy jeszcze żółty) jest u dorosłego człowieka wyłącznym miejscem wytwarzania krwinek czerwonych (erytrocytów) i ziarnistych krwinek białych (granulocytów) bo bezziarnieste mają swoją hale produkcyjną w narządach chłonnych i śledzionie.

Ok – to przez pierwszą część przebrnęliśmy i teraz najważniejsze – skąd one się wzięły w naszym ciele.

Człowiek nie od razu ma kości – w jego okresie rozwojowym na samym początku kościec ma charakter łącznotkankowy czyli błoniasty (mezenchymatyczny). Dokładnie tak samo jak u najniższych kręgowców. Kiedy pójdziemy dalej ewolucyjnie pojawiają nam się ryby chrzęstnoszkieletowe u których materiał błoniasty jest zastąpiony chrząstką i u nas ten sam proces drugiego stadia rozwojowego występuje w życiu płodowym około czwartego i szóstego tygodnia życia płodowego a około siódmego tygodnia życia płodowego chrząstka zostaje zastąpiona przez kość czyli mamy ewolucyjnie i rozwojowo trzecie najwyższe stadium rozwoju.

Ale anatomia nie lubi aż takiej prostoty  dlatego też nie zawsze przechodzimy w swoim życiu płodowym wszystkie trzy etapy ponieważ są w niektórych przypadkach omijany jest etap chrzęstny i etap kostnienia występuje od razu po stadium błoniastym.

Ciało ludzkie lubi pamiętać a to są ważne wydarzenia dla niego więc wszystkie trzy stadia zachowuje również w dorosłym osobniczym życiu bo łącznotkankowe podłoże szkieletu zostaje zachowana częściowo jako błonka otaczająca kości czyli okostna, mamy również ochrzęstną i chrząstki czy też torebki stawowe.

Podsumowując:

Przechodzimy przez wszystkie stadia ewolucyjne w naszym życiu płodowym od struktury łącznotkanowej poprzez strukturę chrzęstną aż po najwyższe stadium rozwojowe – strukturę kostną i wspomnienie tej ewolucji nas jako gatunku nie występuje tylko w życiu płodowym ale również w nas jako dorosłych ludzi w postaci okostnej czy ochrzęstnej.

A funkcją kośćca jest w naszym ciele ochrona narządów wewnętrznych (przynajmniej częściowo), dźwiganie masy ciała oraz tworzenie dźwigni dla części dynamicznej narządu ruchu gdyż sam szkielet zaliczamy do statycznej składowej narządu ruchu no i coś co daje do zastanowienia a mianowicie jego rola krwiotwórcza czy też nadająca kształt i wielkość naszego ciała.

To wszystko na dziś.

Zapraszam za dwa tygodnie na kolejny odcinek a w między czasie odsłuchaj jeszcze raz, wypisz najważniejsze rzeczy i przemyśl a nie ucz się na pamięć bo anatomia jest po to aby ją rozumieć, łączyć i doświadczać w swoim umyśle i pod palcami.

Link do odcinka: https://www.spreaker.com/episode/42790206

UWAGA!

Do tego odcinka podcastu zostały stworzone dwie infografiki – jeśli chcesz je wyślij maila na adres anatomia@anatomiaw5minut.pl w tytule wpisując BONUS P1.